Będziemy mieli w Warszawie drugi Wiedeń - Lewica

Grupa pasażerów w eleganckich ubraniach stoi w pociągu, trzymając się żółtych uchwytów i rozmawiając.

Będziemy mieli w Warszawie drugi Wiedeń

Mieszkanie powinno być prawem, a nie towarem. Wiedeń to rozumie, dlatego jest oceniany jako najlepsze miejsce do życia w Europie – mówi Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu rozpoczynając relację z wizyty studyjnej w stolicy Austrii.

W miniony poniedziałek i wtorek delegacja Lewicy przebywała w Wiedniu, gdzie z austriackimi politykami i specjalistami konsultowano program mieszkaniowy.

Czterech mężczyzn w garniturach stoi w drewnianej sali z flagami w tle, sugerując oficjalne spotkanie.

Dlaczego stolica Austrii? Ponieważ dwóch na trzech wiedeńczyków mieszka w lokalu wybudowanym przez miasto lub też korzysta z innych form samorządowej polityki mieszkaniowej. Efekt? Wielu z nich płaci mniej za mieszkanie od np. warszawiaków. Jest to efekt konsekwentnej polityki Socjaldemokratycznej Partii Austrii, która hasło „Mieszkanie prawem, a nie towarem” wprowadziła w życie.

Jestem głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie drugi Wiedeń – zapowiada współprzewodniczący Nowej Lewicy.

Posłowie Włodzimierz Czarzasty, Adrian Zandberg oraz Andrzej Szejna odbyli w stolicy Austrii szereg spotkań ze specjalistami oraz samorządowcami, konsultując program mieszkaniowy Lewicy. Delegacja na każde ze spotkań udawała się nie limuzyną, ale metrem.

W poniedziałek rozmawialiśmy z burmistrzem Wiednia Michaelem Ludwigiem, przyjrzeliśmy się miejskiej spółce, która odpowiada za budowę i utrzymanie mieszkań. Dyskutowaliśmy też z ekspertami o sposobach finansowania oraz o nowoczesnym planowaniu osiedli. We wtorek spotkaliśmy się z Andym Bablerem, przewodniczącym Socjaldemokratycznej Partii Austrii – relacjonuje poseł Adrian Zandberg. – Babler opowiadał, że od kiedy austriaccy socjaliści rozpoczęli budowę mieszkań, w samym Wiedniu powstało 220 tysięcy mieszkań – dodaje.

Polska potrzebuje rozwiązania kwestii kryzysu mieszkaniowego. Lewica to rozumie i chce czerpać wzorce od najlepszych – podsumowuje Czarzasty.