Bezpieczna Rodzina w Kujawsko-Pomorskim. „Panie ministrze Błaszczak czas ucieka, dymisja czeka” - Lewica

Grupa osób spaceruje po targowisku w Kujawsko-Pomorskiem, pod hasłem „Bezpieczna Rodzina”, trzymając ulotki, a w tle stoją stoiska z owocami i warzywami.

Bezpieczna Rodzina w Kujawsko-Pomorskim. „Panie ministrze Błaszczak czas ucieka, dymisja czeka”

Lewica nie zwalnia tempa i dzisiaj dotarła do Kujawsko-Pomorskiego. Posłanki i posłowie od rana spotykali się z ludźmi na ulicach i bazarach Bydgoszczy, Chełmna, Grudziądza, Inowrocławia, Lipna, Świecia oraz Torunia. Można było zadać każde pytanie, nie było ochroniarzy ani barierek.

Uśmiechnięty mężczyzna w granatowej marynarce rozdaje wypieki z pudełka kobiecie w tle tłumu podczas wydarzenia Bezpieczna Rodzina w Kujawsko-Pomorskim.

Jesteśmy ekipą. Dziś do naszego województwa przybyło 35 parlamentarzystów Lewicy – relacjonuje posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Politycy Lewicy rozmawiali z ludźmi w całym regionie, który żyje przede wszystkim jednym tematem – sprawą rakiety, która w grudnia 2022 r. wleciała w przestrzeń powietrzną Polski i spadła niedaleko Bydgoszczy.

Rakieta, która spadła pod Bydgoszczą spadła w 10 km w prostej linii od centrum szkolenia NATO. W tym mieście są jeszcze 4 inne podmioty związane z sojuszem – podkreślił poseł Jan Szopiński, który od tygodni nie ustępuje w walce o wyszarpywanie jakichkolwiek informacji w tej sprawie. Jak podkreśla chce, aby mieszkańcy czuli się bezpiecznie.

Grupa działaczy Lewicy w Kujawsko-Pomorskiem podczas konferencji prasowej, otoczona czerwonymi plakatami z napisem "LEWICA W TRASIE TORUŃ" i plakatem "BEZPIECZNA RODZINA", przemawia do mikrofonu.

Mieszkańcy Torunia, Bydgoszczy, Inowrocławia, Włocławka, Grudziądza chcą usłyszeć, czy o poranku nie obudzą się w miejscu, gdzie przypadkiem wylądowała rakieta i przypadkiem kogoś zabiła. Raz się zdarzył Przewodów i dwie osoby zginęły. Nigdy więcej takich sytuacji – oświadczył poseł Krzysztof Gawkowski.

Niedaleko stąd uderzyła rosyjska rakieta, która przeleciała kilkaset kilometrów nad Polską. I co? Nie ma winnego. Nie ma człowieka honoru, który wstałby przed społeczeństwem i przyznał się, że sprawę zaniedbał i przeprasza za to, co się wydarzyło. Za to PiS szuka winnego. Pan minister Błaszczak, który zapowiadał, że polskie niebo jest bezpieczne, że się mysz nie prześliźnie mówił. Tak było w grudniu, zaledwie kilka dni przed tym jak 6-metrowa rakieta przeleciała przez pół Polski – przypomniał szef KP Lewica.

Zdjęcie przedstawia grupę ludzi siedzących przy stole w barze mlecznym, degustujących posiłki i rozmawiających ze sobą.

Minister kłóci się ze swoimi generałami i próbuje na nich zrzucić winę. Domagamy się dymisji ministra Błaszczaka! Panie ministrze czas ucieka, ale dymisja czeka. Zegar dla Pana tyka i wcześniej czy później wyjdzie prawda o meldunkach operacyjnych i jak wyglądał przepływ informacji w MON. Kto Panu uwierzy po tym, co Pan narobił w polskiej armii – stwierdził.

Polską armię trzeba rozwijać i wzmacniać, a żołnierze muszą czuć się zaopiekowani – podkreślił.