Inflacja. „Jeżeli rząd nie jest w stanie pozyskać środków z KPO, to powinien podać się do dymisji" - Lewica

Trzy osoby w kurtkach stoją przed budynkiem i prezentują plakat ilustrujący inflację cen oleju: rosnące wartości 6,87 zł (grudzień 2020), 10,40 zł (grudzień 2021) i 12,72 zł (grudzień 2022), z rysunkiem butelki oleju, napisem „OLEJ” oraz logo Lewica.

Inflacja. „Jeżeli rząd nie jest w stanie pozyskać środków z KPO, to powinien podać się do dymisji”

Cóż z tego, że płaca minimalna rośnie, skoro ten wzrost nijak ma się do realnych cen na półkach sklepowych. Realne wynagrodzenia nie nadążają za drożyzną panów Morawieckiego, Ziobry i Glapińskiego – alarmują politycy Lewicy, komentując szybki odczyt GUS na temat inflacji w grudniu 2022 r. Jak podkreślili wzrost płacy minimalnej oraz rosnące średnie wynagrodzenie nie nadąża za wzrostem cen. Rozwiązaniem, które pomogłoby zwalczać inflację oraz pobudzić wzrost gospodarczy w Polsce jest pozyskanie przez nasz kraj środków z KPO.

KPO – 53 mld euro dla Polski

Od dwudziestu miesięcy czekamy na pieniądze z Unii Europejskiej, gdyby te pieniądze były to wiele firm, które z końcem roku się zamknęło, nie uczyniłoby tego. Ale rządzący wolą się kłócić i przekomarzać się na oczach całej Polski czy sylwester był „Sylwestrem Marzeń”, czy też „Sylwestrem Wynaturzeń”. Rządzący zastanawiają się czy prezydent jest ważniejszy od ministra, czy też jest odwrotnie – mówił poseł Tomasz Trela. – Dziś w KPRM odbywają cyrki polityczne, zamiast ciężkiej pracy. Apelujemy więc do rządu: weźcie się do roboty i ściągnijcie wreszcie pieniądze z KPO. Każdy miliard złotych dodatkowych pieniędzy to dodatkowe miejsca pracy, ale też lepsza kondycja naszej gospodarki – podkreślił.

Mężczyzna z czerwonym zarostem i okularami przemawia do mediów przy mikrofonach podczas konferencji prasowej o inflacji, stojąc obok kolegi w marynarce.

Podstawowe produkty żywnościowe zdrożały o kilkadziesiąt procent

Wkraczamy w drugi rok wysokiej inflacji, ale prawdziwa drożyzna to nie jest 16,6 procent, to o wiele więcej. Przez ten okres pieczywo podrożało o 44 procent, mąka podrożała o 54 procent, mleko czy masło podrożało o ponad 30 procent. To jest coś o wiele gorszego niż jednorazowa wysoka inflacja, ponieważ to jest uporczywa inflacja, która może trwać całymi latami. W statystykach pana Morawieckiego wszystko może się zgadzać, ale nasze wynagrodzenia nie nadążają za rosnącymi cenami – poinformował Dariusz Standerski, ekspert Lewicy ds. gospodarki.

Są produkty pierwszej potrzeby, które zdrożały nie o 15-20 procent, ale tak jak olej blisko o 100 procent. Jajka, nabiał, mięso, warzywa, owoce – taki podstawowy koszyk zakupy jest droższy rok do roku o kilkadziesiąt procent – wtórował mu poseł Trela.

Jak podkreślili politycy Lewicy problem nienadążania realnych wynagrodzeń za rosnącymi cenami widać w sektorze budżetowym. – Od 1 stycznia wynagrodzenia nauczycieli są już czasem niższe niż minimalne wynagrodzenie – stwierdził Standerski.

Co zdrożeje w 2023 r.?

Zdaniem Lewicy to nie koniec podwyżek, Polki i Polaków czekają kolejne dodatkowe wydatki. – Wzrosną ceny prądu, wzrośnie VAT, pomimo sylwestrowego cudu zaczęły rosnąć ceny paliwa, zdrożeje gaz i to nie jest koniec podwyżek. Dzieje się tak pomimo zapewnień rządu, że wszystko będzie już w porządku – wyliczał.

Mężczyzna w granatowej kurtce z kapturem wygłasza oświadczenie przed mikrofonami.

Brak środków z KPO = dymisja rządu

Za nami blisko dwa lata bezczynności PiS, pieniądze z KPO od dawna powinny być w Polsce. Morawiecki przecież chwalił się, że to pieniądze już wynegocjował. Jeżeli rząd nie jest w stanie pozyskać tych pieniędzy, to powinien podać się do dymisji – oświadczył poseł Paweł Krutul.