Karabinek Grot: Składamy zawiadomienie do Prokuratury Generalnej oraz wniosek o kontrolę NIK - Lewica

Trzy osoby w maseczkach stoją przed mikrofonem na konferencji prasowej: po lewej kobieta w zielonej sukni, na środku mężczyzna w szarym blazerze trzyma dokumenty, a po prawej mężczyzna w garniturze trzyma plik z napisem Lewica.

Karabinek Grot: Składamy zawiadomienie do Prokuratury Generalnej oraz wniosek o kontrolę NIK

Klub Lewicy postanowił złożyć zawiadomienie do Prokuratury Generalnej oraz postanowił zwrócić się do prezesa Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie wnikliwej kontroli procedury zakupu karabinka Grot.

Przypomnę to co mówiliśmy wczoraj, ten karabinek został kupiony poza procedurą, która jest standardowa w takim przypadku. Decyzja nie zapadła tam, gdzie powinna zapaść, czyli w Sztabie Generalnym. Cena karabinka jest rażąco wysoka, kilkukrotnie wyższa niż dostępne wówczas w podobnym standardzie produkty zagraniczne no i na dodatek, jak wiele raportów wskazuje karabinek jest produktem wadliwym, a na pewno w momencie, kiedy był dokonywany ten zakup był produktem wadliwym, w fazie testowej i nie był produktem ukończonym. W związku z tym uznaliśmy, że niezależnie od tego czy prokuratura zajmie się tą sprawą czy się nie zajmie – możemy podejrzewać, że się nie zajmie – naszym obowiązkiem jest organy ścigania o tym zawiadomić.

Korzystając z okazji chciałem państwu wyjaśnić, że wszystkie informacje, które wczoraj przekazywała tzw. telewizja publiczna – niesłusznie tak nazywana, czyli telewizja partyjna PiS – są manipulacją. Fabryka broni nie mogła wystartować w przetargu na Ukrainie, ponieważ Ukraińcy życzą sobie karabinka w standardzie AR, a fabryka w Radomiu takiego karabinka w ofercie nie posiada i nie ma żadnego produktu, który byłby nawet podobny do Standardu AR. W związku z tym mamy do czynienia z kolejną manipulacją, mającą na celu zniesławienie dziennikarzy Onetu: pana Marcina Wyrwała i pani Edyty Żemły oraz wszystkich tych, którzy upominają się o prawdę w tej sprawie. Społeczeństwo ma prawo wiedzieć co się wydarzyło, ponieważ MON wydało na te karabinki łącznie 667 milionów złotych z kieszeni polskiego podatnika. Chcemy wiedzieć, jak się to stało i kto za to odpowiada, kto naruszył jakie procedury? Czy państwo polskie jest państwem z tektury i nie wyciągnie wobec tych ludzi konsekwencji, czy też jest państwem prawdziwym i zachowa się tak jak należy w stosunku do wszystkich którzy łamią prawo?

Andrzej Rozenek, poseł