
Kryzys na granicy. Dziemianowicz-Bąk: Polska dyplomacja przypomina grę na jednym cymbale
– Mówi się, że dyplomacja to umiejętność grania na wielu fortepianach jednocześnie. Polska dyplomacja przypomina grę na jednym cymbale. To liderzy europejscy, ponad głowami Polski, rozmawiają z reżimem Łukaszenki – powiedziała w Graffiti Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
– Lewica od pierwszego dnia kryzysu domagała się uruchomienia społeczności międzynarodowej, dialogu z Komisją Europejską, wywierania presji by ukrócić loty do Białorusi oraz zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez prezydenta – wymienia posłanka. Jak dodała posłanka „nasza granica to jest wspólna sprawa”.
– Granica musi być szczelna, ale jak ktoś się przez nią przedostanie to musi zobaczyć różnicę pomiędzy Wschodem a Zachodem – mówi posłanka. Jak dodała: powinniśmy udzielić pomocy humanitarnej tym ludziom oraz rozpocząć wzmożoną procedurę sprawdzającą tych ludzi.
– Jeśli osobie nie należy się azyl to taka osoba powinna być deportowana samolotem do swojego kraju, a nie wypychana za ogrodzenie – powiedziała posłanka. Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że „dlatego potrzebujemy wsparcia społeczności międzynarodowej, by pomogła nam (Polsce – red.) w procesach azylowych, deportacyjnych i ukróceniu lotów zwożących migrantów na granicę UE”.
