Lewica apeluje o przyjęcie ustawy o likwidacji Izby Dyscyplinarnej w drodze ponadpartyjnego porozumienia. „Pieniądze z KPO to Polska racja stanu” - Lewica

Dwójka polityków stoi przed mikrofonami podczas konferencji prasowej.

Lewica apeluje o przyjęcie ustawy o likwidacji Izby Dyscyplinarnej w drodze ponadpartyjnego porozumienia. „Pieniądze z KPO to Polska racja stanu”

Oczekujemy, że ustawa o likwidacji Izby Dyscyplinarnej zostanie przyjęta w takim samym konsensusie, w jakim przyjmowaliśmy ustawę o obronności kraju, czy też specustawę o pomocy dla uchodźców z Ukrainy – oświadczyli posłowie Lewicy podczas konferencji prasowej. Jak podkreślili wiąże się to z wzięciem pod uwagę poprawek opozycji, które zmierzają do faktycznej likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, a zatem do odblokowania pieniędzy z Funduszu Odbudowy dla Polski.

Dlaczego pieniądze w ramach tego funduszu nie płyną do naszego kraju? W ocenie Komisji Europejskiej kwestie związane z niezawisłością polskich sędziów nie dają pewności, iż środki unijne będą w naszym kraju wydawane w sposób zgodny z regułami UE. Kluczowym problemem jest likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej została uznana za nielegalną.

340 dni oczekiwania na 270 mld zł, które już teraz mogłyby być w budżecie naszego kraju, mogłyby trafić do samorządów czy przedsiębiorców. Fundusz Odbudowy został stworzony dla państw, które ucierpiały na pandemii koronawirsua – mówił poseł Tomasz Trela. – Nie wydaje mi się, żeby Unia Europejska bezwarunkowo stwierdziła: „wypłacimy Wam pieniądze, jak wy nic nie zrobicie. Unia Europejska mówi bardzo wyraźnie: wojna za wschodnią granicą, to wojną za wschodnią granicą. Przestrzeganie prawa i elementarna praworządność to podstawa do tego, żeby te pieniądze uruchomić – ocenił poseł Lewicy. – I dopóty, dopóki Mateusz Morawiecki tego nie zrozumie, to będzie wychodził na konferencje prasowe w kwietniu, w maju, w czerwcu w lipcu i będzie mamił obywateli naszego kraju i mamił szefową Komisji Europejskiej, że coś zaczynają robić – podkreślił.

Rządzący muszą pokazać plan działania walki oraz konkretne propozycje współpracy w ramach UE, ale wpierw należy wysłać do Unii jasny sygnał polityczny o zakończeniu sporów z Komisją Europejską. – Na poprzednim posiedzeniu Sejmu zostały skierowane do dalszych prac trzy złe projekty dotyczące zmian w Sądzie Najwyższym. Lewica przygotowała do nich poprawki, które zmierzają do faktycznej likwidacji Izby Dyscyplinarnej, a nie żeby tylko zmieniła swoją nazwę. Apelujemy do marszałek Witek oraz do PiS, aby te projekty były jak najszybciej procedowane, a także, aby przyjęto poprawki, które w sposób prawdziwy zlikwidują Izbę Dyscyplinarną. Na obecnym posiedzeniu Sejmu powinna zostać przyjęta cała ustawa, aby 9 kwietnia – kiedy do Polski ma przyjechać Ursula von der Leyen – moglibyśmy powiedzieć, że jesteśmy gotowi – mówiła posłanka Beata Maciejewska.

Oczekujemy, że poprawki partii opozycyjnych będą brane pod uwagę i wreszcie oczekujemy, że ustawa o likwidacji Izby Dyscyplinarnej zostanie przyjęta w takim samym konsensusie, w jakim przyjmowaliśmy ustawę o obronności kraju, czy też specustawę o pomocy dla uchodźców z Ukrainy. Dzisiaj każde dodatkowy miliard euro to polska racja stanu – oświadczył poseł Trela.

Wyciągamy rękę, bo dla nas ważne są pieniądze z Unii Europejskiej, ale na pewno nie podpiszemy się pod takim rozwiązaniem, żeby nie przestrzegać prawa a pieniądze wziąć. Od samego początku mówimy pieniądze z Unii Europejskiej – tak; przestrzeganie prawa – tak. Jeżeli Ziobro nie chce tego zrobić, to Kaczyński musi zdecydować albo dalej będzie szedł pod rękę i pod ramię ze Zbigniewem Ziobro, który gratuluje i trzyma kciuki za Viktora Orbana albo się z tego ocknie i będzie chciał 270 miliardów dla naszego kraju – podkreślił.