Licznik wstydu ws. pieniędzy z KPO. „Panowie Kaczyński, Duda i Morawiecki muszą każdego dnia odpowiadać na pytanie: kiedy będą pieniądze z Unii Europejskiej?” - Lewica

Dwóch mężczyzn stoi w zimnym parku i prezentuje plakat na sztaludze z czarno-białymi wizerunkami polityków oraz napisem 646 dni bez pieniędzy na KPO.

Licznik wstydu ws. pieniędzy z KPO. „Panowie Kaczyński, Duda i Morawiecki muszą każdego dnia odpowiadać na pytanie: kiedy będą pieniądze z Unii Europejskiej?”

Pokazujemy dzisiaj ten licznik wstydu i hańby. 646 – tyle dni Polska jest bez miliardów z Unii Europejskiej – mówili posłowie Lewicy, podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed Kancelarią Premiera. Jak podkreślili Krzysztof GawkowskiTomasz Trela Polska czeka na 53 mld euro w ramach KPO, na które składa się 24 mld euro dotacji i 34,1 mld nisko oprocentowanych pożyczek.

Apelujemy do prezydenta oraz do Kaczyńskiego i Morawieckiego: zróbcie wszystko, aby te środki trafiły do Polski – oświadczył szef KP Lewica Krzysztof Gawkowski.

Jak podkreślił przyjęcie przez Sejm nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym bez poprawek Senatu powoduje, iż odpowiedzialność za pozyskanie środków w ramach KPO spoczywa wyłącznie na rządzie oraz na prezydencie. – Pan Kaczyński, pan Morawiecki i pan Duda będą każdego dnia musieli odpowiadać na pytanie, kiedy będą pieniądze z Unii Europejskiej? – stwierdził.

646 dni bez pieniędzy z KPO

Te dni to hańba i wstyd Prawa i Sprawiedliwości. Gdyby Kaczyńskiemu, Ziobrze i Morawieckiemu zależało na przyszłości i dobru obywateli naszego kraju, to niektóre inwestycje za te miliardy już by były zrealizowane – ocenił poseł Tomasz Trela. – Byłyby modernizowane i rozbudowywane szpitale i szkoły, budowane przedszkola oraz drogi. Wiele firm, szczególnie tych małych i średnich nie upadałyby – kontynuował.

– To, że w Polsce przez dwa lata pieniądze z Unii, nasze polskie pieniądze z Unii nie pracują w Polsce to jest ekonomiczna zdrada stanu. Pan Morawiecki odpowiada ze swoim rządem za to, że nie dopuścił pieniędzy z Unii Europejskiej, żeby ratowały polską gospodarkę. Najwyższa od 25 lat inflacja, niespotykany kryzys gospodarczy, wielkie raty kredytów to wszystko mogło zostać odłożone na półkę. Gdyby pieniądze z Unii Europejskiej pracowały – ocenił Gawkowski.