Podatek od zysków nadzwyczajnych. „Minister Jacek Sasin jest w stanie skompromitować najlepszą nawet ideę, tego podatku nie będzie” - Lewica

Grupa zwolenników Lewicy podczas wiecu, mężczyzna przemawia do mikrofonu na tle czerwonych plakatów z napisami LEWICA i GDANSK.

Podatek od zysków nadzwyczajnych. „Minister Jacek Sasin jest w stanie skompromitować najlepszą nawet ideę, tego podatku nie będzie”

Minister Jacek Sasin jest w stanie skompromitować najlepszą nawet ideę, tego podatku nie będzie – mówił poseł Adrian Zandberg, komentując zapowiedź wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków spółek z sektora energetycznego. – Obawiam się też tego, że do parlamentu trafi potworek, który postawi pod znakiem zapytania to czy cele, które miały być zrealizowane zostaną wypełnione – kontynuował poseł Lewicy.

Nie dajmy się zwieść wrażeniu, że pan minister Sasin chce cokolwiek naprawić – komentował poseł Dariusz Wieczorek.

Jak podkreślił, że nie byłoby problemu nadzwyczajnych zysków w spółkach energetycznych Skarbu Państwa, gdyby nadzorujące je Ministerstwo Aktywów Państwowych nie dopuściłoby do nakładania na ogromnych marż na paliwo czy energię. – Wystarczyłoby nie podnosić cen na paliwa czy energię elektryczną, to nie trzeba by było wprowadzać ustawy, która konsumowałaby nadzwyczajne zyski – ocenił poseł. – Nie byłoby też blisko 20-procentowej inflacji i upadku 200 tysięcy małych przedsiębiorstw, czy też spadku PKB – dodał.

Grupa osób na wiecu politycznym trzyma czerwone plakaty z hasłem „Gdańsk” i innymi hasłami, podczas gdy mężczyzna przemawia do mikrofonu.

Daniel Obajekt nie pozwoli na wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków

Zdaniem Adriana Zandberga zapowiedziany przez Jacka Sasina nie wejdzie w życie, ponieważ Minister Aktywów Państwowych nie ma dość politycznej siły, aby przeprowadzić go przez Sejm. – Jest taki niezmiernie wpływowy facet, który potrafi sobie okręcić wokół palca klub PiS i ten facet nazywa się Daniel Obajtek. Ten facet nie dopuścił do tego, żeby obscenicznie wysokie zyski jego firmy zostały, jak chciała tego Komisja Europejska, obłożone podatkiem od nadzwyczajnych zysków – mówił poseł.

Dziś prezes Orlenu kręci klubem PiS w dużo większym stopniu, niż premier Mateusz Morawiecki ocenił Zandberg.