
Projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym zdjęty z porządku obrad Sejmu. „W związku z siłą opozycji, prezydent również poczuł siłę”
Projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym został zdjęty z porządku obrad, to efekt oświadczenia prezydenta Andrzeja Dudy, który zgłosił do niego swoje wątpliwości. – Skończyło się Prezydium Sejmu, skończył się Konwent Seniorów. Temat związany z ustawą, która od 2-3 dni wzbudza tyle emocji, został przesunięty na styczeń – poinformował w Sejmie wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty. – Opozycja jak jest w stanie się dogadać i mówić jednym głosem. Jak jest w stanie wykonywać skoordynowane działania, jak zwraca to uwagę pana prezydenta i do czego można doprowadzić, żeby poprawiać złe projekty ustaw – komentował współprzewodniczący Nowej Lewicy. Jak podkreślił dziś formacje opozycji demokratycznej przygotowały wspólne poprawki do projektu noweli ustawy o SN. – W związku z siłą opozycji, prezydent również poczuł siłę. Cieszymy się z tego – ocenił. – Warto pracować nad ustawą, skoro ma ona doprowadzić do tego, że środki, za którymi Lewica głosowała oraz Polkom i Polakom są potrzebne przyszły do Polski – stwierdził.
Nie ufamy PiS-owi
– Ustawa będzie dalej procedowana na posiedzeniu Sejmu 11,12, 13 stycznia, a pani marszałek Elżbieta Witek poinformowała nas, że jest gotowa na rozmowy z klubami opozycyjnymi, a PiS będzie prowadzić negocjacje z prezydentem – mówił podczas szef KP Lewicy Krzysztof Gawkowski. – PiS namawia do rozmów, ale my PiS-owi nie ufamy i nikt na opozycji nie będzie ulegał żadnym szantażom.
– Coś nowego w środę, coś nowego w czwartek, zobaczymy co przyniesie piątek. Jeszcze wczoraj ministrowie PiS mówili: mamy znakomitą ustawę, uzgodnioną z Komisją Europejską, uzgodnioną z prezydentem, minister vel Sęk zaklinał się, że wszystko jest dopięte i nie wolno tylko tego popsuć żadną poprawką. Dziś okazuje się, że prezydent Andrzej Duda nie miał zielonego pojęcia o tej ustawie, nikt z nim jej nie konsultował. Być może jutro dowiemy się, że zielonego pojęcia o tej ustawie nie ma też Komisja Europejska – mówiła posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
