Robert Biedroń o "smutnym przykładzie porażki polskiej dyplomacji" - Lewica

Mężczyzna w granatowym garniturze i czerwonym krawacie, prowadzi program telewizyjny z nocnym widokiem na miasto w tle.

Robert Biedroń o „smutnym przykładzie porażki polskiej dyplomacji”

Rządy Prawa i Sprawiedliwości przez sześć ostatnich lat doprowadziły do tego, że Polska jest w narożniku Unii Europejskiej i nikt się z nami nie liczy – ocenił w „Faktach po Faktach” europoseł Robert Biedroń, który komentował polską strategię wobec radzenia sobie z kryzysem przy granicy wywołanym przez białoruski reżim. – To nie rząd dzisiaj zabiega o sprawy dotyczące deeskalacji tego konfliktu, ale premierzy, kanclerz, prezydenci, przewodniczący innych krajów czy innych instytucji – mówił Biedroń. Gościem niedzielnego wydania „Faktów po Faktach” w TVN24 był współprzewodniczący Nowej Lewicy, europoseł Robert Biedroń. Pytany był o kryzys przy polsko-białoruskiej granicy i działania polskiego rządu wobec niego. – Prawo i Sprawiedliwość obiecywało nam, że wstaniemy z kolan, a jesteśmy niestety na deskach i to widać w przypadku także tego kryzysu – komentował.

Przypomniał tu, że u amerykańskiego prezydenta w tej sprawie interweniowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, a z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem rozmawiała Angela Merkel. – Nie ma w tych wszystkich rozmowach prezydenta, nie ma ministra spraw zagranicznych, nie ma premiera. To jest niestety bardzo smutny przykład porażki polskiej dyplomacji – ocenił.