Trela: To co widzieliśmy w Warszawie to nie jest patriotyzm - Lewica

Mężczyzna w białej koszuli stoi na ulicy, a w tle widoczni są przechodnie.

Trela: To co widzieliśmy w Warszawie to nie jest patriotyzm

– Mnie by do głowy nie przyszło, że można posunąć się do takich rzeczy – napadać na policjantów, podpalać mieszkania, zamiast flag biało-czerwonych w rękach trzymać race kibolskie – powiedział w „Faktach po Faktach” wiceszef klubu Lewicy Tomasz Trela, komentując przebieg marszu w stolicy w dniu Święta Niepodległości. Jak ocenił Trela, deklaracje o tym, że wydarzenie odbędzie się w formie zmotoryzowanej to była „wielka ściema środowisk prawicowych, które próbowały zamydlić oczy i powiedzieć, że nie będą maszerować, a będą jechać samochodem”.

Marsz Niepodległości w Warszawie

Jego zdaniem „dzisiaj wyszli bojówkarze prawicy, bojówkarze Zjednoczonej Prawicy i pokazali, jak oni widzą patriotyzm”. – My widzimy patriotyzm inaczej – podkreślił poseł Lewicy. Dodał, że od wielu dni bierze udział w protestach po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w przypadku ciężkich wad płodu i „tam nie ma takich historii, tam nikt nikogo nie atakuje”.