Trybunał Julii Przyłębskiej odkłócił się, aby móc orzec o podwyżkach dla siebie - Lewica

Dwóch mężczyzn w garniturach stoi przed bramą z godłem Polski i napisem Trybunał Konstytucyjny, trzymając fioletowe foldery z napisem Lewica i udzielając wywiadu mediom.

Trybunał Julii Przyłębskiej odkłócił się, aby móc orzec o podwyżkach dla siebie

Ministerstwo Sprawiedliwości chce podnieść zarobki wszystkim osobom, które dziś zasiadają w Trybunale Konstytucyjnym do astronomicznych rozmiarów. Jeżeli ta podwyżka weszłaby w życie, to od nowego roku pani Julia Przyłębska zarabiałaby miesięcznie ponad 43 tysiące złotych, a pani Krystyna Pawłowicz i pan Stanisław Piotrowicz po 35 tysięcy zł.

Tymczasem statystyki są nieubłagane, aktywność Trybunału Julii Przyłębskiej jest mizerna.

Podwyżki należą się za ciężką pracę, ale Trybunał Konstytucyjny w 2015 r. wydał 63 wyroki, ale już 2016 r. – czyli po dobrej zmianie – TK wydał tylko 39 wyroków; w 2017 już tylko 36 wyroków; w 2018 r. również 36; w 2019 r. już 31 wyroków; a w 2020 r. tylko 24 wyroki; w 2021 r. mizerne 18 wyroków i w pierwszym półroczu 2022 r. wydano tylko 7 wyroków. Za to Ci ludzie chcą pobierać gigantyczne pensje. Dzisiaj specjalnie w tej sprawie skład orzekający się odkłócił, aby móc debatować o swoich gigantycznych podwyżkach – wylicza poseł Krzysztof Śmiszek.

To jest skandal, żeby w dobie szalejącej drożyzny ludzie, którzy pracują w para-Trybunale mają czelność dawać sobie podwyżki – ocenia poseł Tomasz Trela.

Pani magister Przyłębska po podwyżce ma zarabiać 43 tysiące brutto. Na tę kwotę początkujący nauczyciel musi pracować 12 miesięcy, a początkujący policjant 9 miesięcy, początkująca pielęgniarka 7 miesięcy, a emerytka, która ma 1700 zł emerytury, musiałaby swoje świadczenie pobierać przez 2 lata – podkreśla.

Jak podkreśla poseł Śmiszek w tym samym czasie te same osoby nie są w stanie orzekać w ważnych dla Polek i Polaków sprawach. – Nie w stanie orzec np. w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym, ale potrafili się spotkać w sprawie ochrony ministrów Kamińskiego i Wąsika – zauważa.

Dzisiaj mija 854 dni bez pieniędzy z KPO dla Polski. – Ile mamy czekać, aby Ci państwo wzięli się w końcu do roboty i odblokowali te środki? – dopytuje Trela.

Dziś budynek Trybunału Konstytucyjnego, który jest wypełniony ludźmi, którzy dbają o interesy partii lub w sprawie napychania sobie kieszeni – podsumowuje Śmiszek.